Uczniowie koła historycznego w SP 2 odwiedzają groby bohaterów walczących o wolność Polski.

100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę to doskonały moment, aby przybliżyć losy ludzi, którzy o nią walczyli. Historia może wydawać nam się odległa i niezrozumiała jak to, co na  kolejnej karcie  w podręczniku. Często okazuje się jednak, że jest nam całkiem bliska, dotyczy  skrawka rodzinnej ziemi. Wtedy staje się żywa i pełna emocji.  Iława ma szczęście –  może poszczycić się bohaterami, którzy przelewali krew w obronie ojczyzny.

Uczniowie z koła historycznego wybrali się w tym szczególnym czasie na cmentarz komunalny w Iławie, aby odwiedzić groby dwóch żołnierzy walczących w czasie II wojny światowej: kaprala  Edmunda Szamlewskiego – żołnierza Westerplatte oraz Józefa Alickiego – żołnierza Wydzielonego Oddziału Wojska Polskiego majora „Hubala”.

Edmund Szamlewski w 1934 roku ukończył Szkołę Podoficerską Piechoty dla Małoletnich w Śremie. Następnie służył w 5 Pułku Piechoty Legionów w Wilnie. W 1938  roku jako kapral zawodowy został przeniesiony na Westerplatte. W czasie obrony był dowódcą placówki  „Wał” przy bramie kolejowej, następnie przebywał na placówce  „Fort”. 2 września podczas nalotu  znajdował się w wartowni nr 2. Tam został ciężko ranny. Po kapitulacji trafił do obozu jenieckiego.

Józef Alicki w czasie kampanii wrześniowej, mimo rozwiązania oddziału, razem ze 180 ułanami pozostał przy majorze Dobrzańskim i walczył ze swoim sławnym dowódcą do jego ostatnich chwil, pełniąc przy „Hubalu” najróżniejsze, nawet najbardziej odpowiedzialne funkcje i wypełniając najtrudniejsze rozkazy. Był – jak powiedział kiedyś jeden z hubalczyków – „najwierniejszym z wiernych”. To jego dotyczył ostatni rozkaz majora Dobrzańskiego: „Alicki do mnie!”. Alicki awansował  u „Hubala” dwukrotnie. Po śmierci Henryka Dobrzańskiego działał w Związku Walki Zbrojnej. W 1941 roku przeszedł do pracy w wywiadzie wojskowym. W tym czasie pod pseudonimami „Łukasz” i „Kwiecień” pełnił funkcję kuriera na trasie Warszawa – Wilno. W 1942 roku trafił do sekcji kolejowej wywiadu wojskowego Armii Krajowej w Białymstoku. Dwa lata później pod pseudonimem „Horba” wrócił do partyzantki. Został ranny w starciu pod Wyżarami. W sierpniu 1944 roku awansował do stopnia podporucznika. Za zasługi odznaczony został przez ówczesnego dowódcę Armii Krajowej Tadeusza Bora-Komorowskiego Orderem Virtuti Militari V klasy (za przewiezienie radiostacji w pudle od patefonu w wojskowym transporcie wiozącym Niemców na front) oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych.

Podczas zajęć kółka historycznego i w trakcie wycieczki  przybliżyliśmy sobie historie ich losów, opowiedzieliśmy o tragicznych wydarzeniach, których byli uczestnikami. Na obu grobach postawiliśmy znicze – nasze skromne podziękowanie.

 

Tekst i zdjęcia: Michał Mazanowski

Korekta i red. językowa: Lidia Miłosz