Zaczynam czytać i… jestem już gdzie indziej! czyli polubić czytanie

Trener piłki nożnej Mariusz Goleń nie toleruje w swojej drużynie narzekania na lektury. Takie narzekanie jest cechą bycia dziecinnym, które polega na chęci robienia tylko tego, co jest łatwe i przyjemne. Robienie rzeczy łatwych nie rozwija, sprawia, że uczeń stoi w miejscu i będzie miał trudności w osiąganiu sportowych sukcesów. Trener twierdzi, że osoby, które pochłaniają książki, nie narzekają też na lektury.

 

 

Apel do uczniów, czyli 5 x jak zacząć czytać!

 

1. Zacznij od czytania książek, które cię interesują.
Kochasz konie? Poszukaj czegoś w tym temacie. Nie zmuszaj się do czytania tego, co jest akurat modne ani tego, co czytają twoi koledzy.
2. Jeśli nie lubisz czytać lektur szkolnych, to absolutnie nie znaczy, że w ogóle nie lubisz czytać!
Po prostu poszukaj innych książek dla siebie! Pamiętaj, że lektury szkolne nie zawsze reprezentują to, co w literaturze najciekawsze i najbardziej intrygujące.
3. Wiele z osób, które nie lubią czytać, ma problem ze składaniem liter i dlatego czytanie bardzo ich męczy.
Nie należy się tego absolutnie wstydzić. Jeśli czujesz, że masz taki problem, porozmawiaj z rodzicami. Być może cierpisz na dysleksję – zaburzenie utrudniające m. in. naukę czytania.
4. Jeśli bardzo nie lubisz czytać (np. twierdzisz, że cię to męczy), na początek poproś o systematyczne czytanie ci (np. pięciu stron) kogoś dorosłego.
Nie rezygnuj jednak z samodzielnych prób czytania. Przecież nie musisz od razu przeczytać dwustu dwudziestu stron, wystarczą trzy, cztery, ale takie, które cię zaciekawią!
5. Zaprzyjaźnij się z biblioteką.
Nie musisz kupować wszystkich nowości, jeśli dopiero zaczynasz przygodę z czytaniem. Obecnie w bibliotekach można znaleźć bardzo dużo książek również spośród tych, które niedawno ukazały się na rynku.

 

Oprac. na podst. „Victora Juniora” – czasopisma dla młodzieży